Mickiewicz w "Panu Tadeuszu" przedstawia również różnorodność osobową bohaterów. Każda z postaci jest oryginalna, indywidualna. Każda z nich mogłaby stać się tematem kolejnego poematu, jak chociażby Jacek Soplica, który poświęciwszy się idei niepodległości, odkupił haniebne grzechy młodości.
Akcja i jej tło historyczne. 1. Akcja „Pana Tadeusza” toczy się w roku 1811 i 1812 (na co wskazuje sam tytuł), czyli w istotnym dla dziejów naszej ojczyzny okresie historycznym. Jest nim wyprawa Napoleona na Rosję i nadzieje Polaków związane z tą wyprawą na odzyskanie niepodległości.
Rola natury w utworze. Opisy przyrody w "Panu Tadeuszu" są z reguły związane z akcją i podporządkowane są sprawom ludzkim. Wschody i zachody słońca stanowią zatem ramę dla całodziennych wypadków, uwydatniając kompozycję utworu. Stosunkom między ludźmi odpowiada stan pogody.Opis przyrody w "Panu Tadeuszu" Poetycko-malarskie
Vay Tiền Nhanh.
Poetycko-malarskie obrazy przyrody Przyroda stanowi scenerię zdarzeń oraz motywuje działania bohaterów, stąd jej znacząca rola. Została ukazana w sposób zmysłowy: można dostrzec jej barwy, ruch, usłyszeć odgłosy, poczuć zapachy. Częstym zabiegiem jest personifikacja elementów natury. Można powiedzieć, że przyroda jest bohaterem tego utworu. Jej zachowanie sprzyja ludziom zadomowionym w Soplicowie. Efektem takiego wspólnego odczuwania jest burza po bitwie z Moskalami, która sprawia, że Soplicowo zostaje odcięte od świata i wiadomości nie wychodzą poza krąg bezpośrednich uczestników zdarzeń. Bohaterowie ukazani są tu w relacji do natury: Sędzia jako gospodarz, Hrabia jako fascynujący się nią romantyk, Tadeusz podziwiający po powrocie do domu tutejsze widoki itp., ale wyjątkowo wyraziście poeta związał z przyrodą Zosię. Jej też przysporzył najwięcej cech pozytywnych, podobnie jak jej otoczeniu. Obrazy przyrody w Panu Tadeuszu są jakby wyjęte z raju, wymarzonego przez realistę. W raju tym równocześnie kwitną kwiaty wiosenne i dojrzewają owoce jesieni. W tym samym czasie fiołki i astry zdobią jakiś idealny sezon, w którym mak mami źrenicę wielością „farb żywych, różowych” i w którym dojrzewa harbuz, żniwiarze kończą żniwo i kosi się trawę [...].5 Ów sielski krajobraz, jaki roztacza poeta przed oczyma czytelnika na początku utworu, wprowadza w rajską krainę szczęśliwych lat dzieciństwa, ukazaną plastycznie, kolorowo i z wszelką różnorodnością kształtów. Mickiewicz jawi się tu jako poeta-malarz, kolorysta posługujący się wielką paletą barw i odcieni, oraz doskonały obserwator form, które stworzyła natura. Pierwszy z takich opisów został opatrzony wyjaśnieniem jego funkcji: Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych, Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych; (I, 14-40). Duża liczba epitetów, oddających barwy pól, łąk, Niemna, miedzy, grusz itd., wskazuje czytelnikowi, jakie obrazy mocą tęsknoty przywołuje emigrant, pozbawiony możliwości oglądania ich na co dzień. Jest to pogodny, jasny dzień w porze żniw, pełnia lata, w słońcu mienią się wszystkie kolory. Bogata roślinność (uprawy i dzikie zioła) wprowadza w świat idylli: jest to kraina piękna, urodzajna, a więc szczęśliwa. Jest tu las (zieleń), łąka (zieleń), pola obsiane różnymi zbożami (złoto i srebro) oraz gryką (biel), zioła: świerzop (barwa bursztynu) i dzięcielina (gatunek koniczyny koloru bladoróżowego), która panieńskim rumieńcem [...] pała. Pola poprzecinane są miedzami i niebieską wstążką Niemna. Opis ten został przedłużony ukazaniem miejsca, do którego wraca w myślach, po latach, narrator: Śród takich (a więc tak bardzo pięknych) pól przed laty, nad brzegiem ruczaju (I, 23) stał szlachecki dwór, bliski sercu, piękny, zadbany, wtopiony w zieleń drzew. Wrażliwość Mickiewicza na kolory dostrzeżono dosyć wcześnie6, zwrócono również uwagę na wpływ baroku na poetyckie i zarazem kolorystyczne W omawianym fragmencie wiele jest epitetów, ale można tu spotkać porównania (gryka jak śnieg biała, wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą // Zieloną) oraz przenośnie (personifikacja: panieńskim rumieńcem dzięcielina pała, ciche grusze siedzą – I, 15-22). Innym, często przywoływanym przykładem poetyckiego „malarstwa” w epopei Mickiewicza jest opis warzywnika, ukazujący nie tylko barwy, ale i kształty (nagromadzenie środków poetyckich, zwłaszcza personifikacji). Warto tu wspomnieć o fragmencie ukazującym dziewicze ostępy puszczy – królestwa zwierząt, w którym na człowieka czyha niebezpieczeństwo (matecznik, spotkanie z niedźwiedziem) oraz malarskich wizjach chmur, mgły (romantyczny obraz ruin zamku w miękkiej otoczce mgły) i – oczywiście – wschodu i zachodu słońca, roztaczającego po niebie wieczorną zorzę i znikającego za borem. Poza zadaniem przywoływania w pamięci pięknych, sielankowych obrazów stron ojczystych opisy pełnią również istotną funkcję na płaszczyźnie samego dzieła: pokazują gospodarność i dobrobyt Soplicy, stanowią tło dla bohaterów (np. Zosia w białej sukience wśród zieleni spokój, pogoda ducha, łagodność i życzliwość postaci), pozwalają odebrać to miejsce jako jedyne na świecie, gdzie natura zgromadziła wszystko, co potrzebne człowiekowi do życia (lasy, łąki, rzeka, pagórkowate, malownicze ukształtowanie terenu itp.) i pozwala bez ograniczeń korzystać ze swej szczodrobliwości. Wtopienie się bohaterów w porządek biologiczny otoczenia daje poczucie harmonii, wewnętrznego ładu i szczęścia. Ci, którzy nie są w stanie dostrzec uroków rodzimego pejzażu (np. Telimena), nękani są niepokojem, poszukują szczęścia jakby na siłę, nie umiejąc pogodzić się z własną naturą i wiekiem.
CHOŁODZIEC - a właściwie chołodziec litewski. W "Panu Tadeuszu" pojawia się w pierwszej księdze w wersie 307 podczas przyjęcia w zamku, "dziedzictwie starożytnej rodziny Horeszków". Serwowany jest zaraz po (danej mężczyznom) wódce (oczywiście jeszcze wcześniej należało odmówić pacierz po łacinie!). Jak wyjaśnia Stanisław Pigoń, chołodziec to białoruska forma chłodnika, czyli "popularnej potrawy ulubionej na Litwie w porze letniej, z młodych liści burakowych, ogórków, jaj, szynek rakowych i zimnej śmietany". W Małopolsce serwowany więc raczej sporadycznie. G**RZECZNOŚĆ -**przypominamy tutaj za Wiesławem Borysiem, że dawnej grzeczny to był ktoś "k rzeczy", czyli "będący do rzeczy, odpowiedni, należyty, stosowny", a także "pełen zalet". Sławny wykład na temat nie tylko słowa, ale zjawiska w poemacie daje oczywiście Sędzia (w. 396 - 408). "Grzeczność" - jedno ze słów-kluczy, niemal wytrychów (zwłaszcza w szkole) często wykorzystywanych do interpretowania "Pana Tadeusza" - wydaje się dziś pojęciem ze wszech miar -**prof. Bogusław Dopart zwraca uwagę, że "Pan Tadeusz" to w zasadzie poemat bez kobiet, a główni bohaterowie poematu to w przygniatającej liczbie mężczyźni. Bo i faktycznie, w porównaniu z rozbudowanym pejzażem męskich charakterów, kobiety w poemacie są milczącym tłem. Cóż z tego na przykład, że "Podkomorzy już zjechał z żoną i córkami", skoro ani ta żona, ani córki żadnej roli nie odegrają. Nawet Zosia jest bohaterką migotliwą. Co innego oczywiście -**roślina-zagadka, która pojawia się zaraz na początku poematu we fragmencie "Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała". Pigoń odrzuca teorię, zgodnie z którą mogłaby to być "świerzepa", czyli chwast żółto kwitnący. Badacz przychyla się do zdania, że poeta mógł utworzyć nazwę sztucznie i że chodzi tak naprawdę o rzepak, "ten mianowicie, z którego nasion wytłaczało się olej, podówczas szeroko używany do lamp". Skoro Pigoń się waha, to my tym - kobieta. Jak piszą badacze, bardziej rozpowszechnionym w XVII i XVIII w. było imię "Celimena" i odnosiło się do elegantki i dystyngowanej damy modnej. W "Panu Tadeuszu" bywa z tym różnie. Nawet sam Pigoń w komentarzach zauważa celnie, że imienia Telimena na pewno nie nadano na chrzcie, bo "takiej świętej nie ma". Co prawda, to prawda. Z**EPSUCIE - sprawa, jeśli o "Pana Tadeusza" idzie, dość kontrowersyjna. Sam Mickiewicz pisał w objaśnieniach, że "Zepsucie publicznych obyczajów Rzeczypospolitej namnożyło zajazdów, które ciągle mieszały spokojność Litwy", co można odczytywać zarówno w odniesieniu do "zajazdów" jako takich, jak i w ogóle do "publicznych obyczajów Rzeczypospolitej". Niektórzy nie chcą wierzyć, że "Pan Tadeusz" to poemat o zepsuciu, powołując się na sielankową atmosferę utworu. Stoimy na stanowisku, że jedno drugiego nie MARCIN WILK
jak śnieg biała w panu tadeuszu